Ciepła, wrześniowa noc…Goście tańczą pod gołym niebem, a nieopodal stoi biały namiot, w którym wznoszone są toasty na cześć Justyny i Tomasza. Oprócz odgłosów koników polnych słychać stukot koni galopujących wzdłuż jeziora… Brzmi jak sen? Zobaczcie jak było naprawdę.